Bezpieczny noworodek na sesji | sesja noworodkowa warszawa

Jest mi bardzo miło Wam powiedzieć że ten artykuł, opisujący moje podejście do fotografii rodzinnej otrzymał III nagrodę w ogólnopolskim konkursie akcji Bezpieczny noworodek na sesji :)

 

Od kiedy sama zostałam mamą już prawie 2 lata temu, zrozumiałam co to znaczy trzymać w rękach swój największy skarb i przyznam szczerze… niechętnie się nim dzieliłam:) Wiem też że takie wątpliwości mają rodzice, którzy rozważają wzięcie udziału w sesji fotograficznej ze swoim maluszkiem. Dlatego też postanowiłam wziąć udział w akcji organizowanej przez świetną fotografkę – Agnieszkę Dziduszkiewicz Bezpieczny noworodek na sesji” i przekazać Wam parę słów na temat tego jak wygląda sesja z maluszkiem ze mną i czemu nie aż tak strasznie jak się Wam wydaje:)

marysia-39

Na bezpieczną i przyjemną dla wszystkich sesję fotograficzną składa się przede wszystkim:
Doświadczenie, przygotowanie, spokój, cierpliwość, ciepło, higiena, rozmowa, jeszcze trochę cierpliwości i (uwaga) prokrastynacja od czasu do czasu ;)

Jednym z najważniejszych etapów sesji noworodkowej jest przygotowanie, zawsze bardzo szczegółowo i dokładnie opisuję to jak będzie wyglądało nasze spotkanie i jak najlepiej się do niego przygotować, tak żeby nic nie było niespodzianką (moje ultradługie maile chyba stały się już mimochodem moim znakiem firmowym;). Odpowiadam osobiście na wszystkie pytania i wątpliwości przed sesją (niezależnie od tego czy wiąże się to z wymienieniem dwóch maili czy czterdziestu:). Maluszki są niczym czujniki wysokiego napięcia, więc moim zadaniem jest to żebyście czuli się jak najbardziej pewnie, spokojnie i komfortowo wpuszczając mnie do swojego domu.

Na sesji zawsze staram się działać w rytmie maluszka, nie wyciągam aparatu po dwóch minutach od przekroczenia Waszego progu (wykonuję głównie sesje domowe tak żeby zdjęcia były dla Was prawdziwym wspomnieniem tych pierwszych dni razem, spędzanych właśnie na tej konkretnej kanapie i przy tym właśnie łóżeczku:) przywożę ze sobą moje przenośne studio) nigdy z pośpiechem, ogromnie ważna jest dla mnie higiena: czyste ręce, zebrane włosy, uprane w bezpiecznych środkach akcesoria i kocyki, nigdy nie ryzykuję, maluszek zawsze jest asekurowany i w bezpiecznej pozycji, dbam też o to żeby było mu zawsze ciepło.

bianka-1

Dużo rozmawiamy, staram się dać Wam też chwilę oddechu jak tylko upewnicie się już że Wasz szkrab jest w moich rękach bezpieczny; nigdy nie zapomnę tego niedowierzającego spojrzenia pewnej mamy, która dowiedziała się że może właśnie w spokoju zjeść obiad patrząc na to jak pracuję i wypić (uwaga) GORĄCĄ, a nie odgrzewaną w mikrofalówce herbatę:)

Od niedawna próbuję też każdej rodzinie podpowiedzieć gdzie w ich mieszkaniu znajdą dobre światło, tak żeby sami mogli robić później jak najkorzystniejsze zdjęcia rosnącemu wciąż maluchowi. Niecodziennie przecież będzie z Wami fotograf, a bardzo wiele chwil zasługuje na piękne zdjęcia:)

tataminii

Ale co z tą prokrastynacją? Otóż prokrastynacja jak wszyscy dobrze wiemy bardzo pobudza naszą kreatywność; tu na deser mały przykład tego jak przeglądanie niezbyt górnolotnych treści w internecie może mieć naprawdę fajne efekty w rzeczywistości i pomóc nawet w pracy fotografa noworodkowego:

Historia jest krótka: na sam koniec jednej z sesji rodzice chcieli zrobić jeszcze jedno zdjęcie maluszka w sweterku, który przyjaciel przywiózł im prosto z Peru, ale Krzyś był już trochę nie w sosie.

I tu właśnie do akcji wkroczył artykuł przeczytany gdzieś na samym końcu Internetu o niepozornym tytule: “Matki z XIX wieku przebrane za krzesła“:) Doświadczenie, doświadczeniem, przygotowanie, przygotowaniem ale niczym nie da się zastąpić dotyku i głosu mamy …spróbowałyśmy!

XIX w.
#c-1-3

XXI w#c-1-4 .

zadziałało;)
#-1-2

Podsumowując: w każdej pracy trzeba być kreatywnym, ale bycie fotografem noworodkowym to przede wszystkim wielka odpowiedzialność dlatego nigdy nie próbuję robić czegoś, czego nie jestem pewna na sto procent i codziennie staram się uczyć i doskonalić.

Pozdrawiamy ciepło,
Ewa i mój prywatny, śpiący już Fąfel:)

Jest mi bardzo miło Wam powiedzieć że ten artykuł, opisujący moje podejście do fotografii rodzinnej otrzymał III nagrodę w ogólnopolskim konkursie akcji Bezpieczny noworodek na sesji :)

shareShare on FacebookPin on PinterestShare on Google+Share on TumblrEmail this to someoneTweet about this on Twitter